Szczęście to jedno z bardzo względnych pojęć. Jedni mówią, że możemy znaleźć je w małych codziennych chwilach radości, drudzy gonią za nim całe życie myśląc, że to wyjątkowy stan, znany głównie z książek i filmów. Badania wykonane na przełomie XX i XXI wieku dowiodły, że Polacy w większości (ok. 70%) czują się “dosyć szczęśliwi”. Ten trend obserwujemy globalnie. Ogromna analiza przeprowadzona w 45 krajach świata, do której zaproszono ponad 1 000 000 osób, wykazała, że ogółem jesteśmy zadowoleni ze swojego życia, ale w stopniu umiarkowanym. 

Pisałam już o tym, że szczęściu można pomóc. Sonja Lyubomirsky w swoich badaniach wyróżniła 12 uniwersalnych sposobów na to, w jaki sposób poprawić satysfakcję z życia. W poprzednim wpisie wzięłam na tapet relacje z ludźmi, a w szczególności pomaganie i życzliwość, wybaczanie, wyrażanie wdzięczności i zacieśnianie związków. Co jeszcze może się sprawdzić? Poczucie skuteczności i sprawczości. 

W jaki sposób pracować nad zaradnością?

Radzenie sobie wynika m.in. z okoliczności sytuacji problemowej, w obliczu której stajemy oraz preferowanego przez nas sposobu radzenia sobie ze stresem. Jeden ze znanych psychologów R.S. Lazarus wyróżnił dwa style radzenia sobie, a później Parker i Endler dołożyli do tej pary jeszcze trzeci, bo uznali poprzedni model za niewystarczający. 

I tak powstały trzy style:

     🔹 skoncentrowany na emocjach,

     🔹 skoncentrowany na zadaniu, 

     🔹 skoncentrowany na unikaniu. 

To nie tak, że operujemy wyłącznie jednym stylem. Zazwyczaj używamy każdego, w zależności od sytuacji, ale faktycznie któryś może być nam bliższy i jeśli stosujemy go w nadmiarze, to zachowanie przestaje być dla nas zdrowe i nie prowadzi do dobrego rezultatu.

Style radzenia sobie ze stresem

Styl skoncentrowany na emocjach prezentują osoby, które w sytuacji stresującej zorientowane są na przeżywanie emocji, np. lęku, poczucia winy, smutku. Może pojawiać się fantazjowanie, myślenie życzeniowe, np. “mogłem postąpić inaczej”, “następnym razem zrobię to tak”, wyobrażanie sobie zupełnie innego scenariusza zaistniałej sytuacji. Prezentując styl skoncentrowany na emocjach często rozmawiamy o nich z bliskimi, próbując złagodzić towarzyszące nam napięcie, odtwarzamy trudne wydarzenie wciąż i wciąż. Ten styl sprawdza się i jest zdrowy w sytuacjach, w których rozwiązanie nie istnieje lub jest odroczone. Będzie to np. śmierć bliskiej osoby czy oczekiwanie na ważne wyniki egzaminu. Jeśli jednak skupienie na emocjach przesłania nam możliwość podjęcia działania dającego dobry rezultat, przestaje to być efektywna strategia radzenia sobie ze stresem. Przykładem może być negatywna informacja zwrotna w pracy, kiedy szef oczekuje od nas poprawy raportu, a my zamiast wziąć się do działania, zadajemy wciąż jedno pytanie “jak on mógł mi tak powiedzieć?”. 

I w takich właśnie wypadkach świetnie sprawdza się styl skoncentrowany na zadaniu. Dzięki niemu podejmujemy akcję, która ma na celu rozwiązanie problemu lub zmianę istniejącej sytuacji generującej stres. Negatywna informacja zwrotna od szefa to jeden z przykładów, ale podobnie styl ten sprawdzi się np. w przypadku rehabilitacji, kiedy od ćwiczeń zależy nasz powrót do zdrowia czy w sytuacji oblania ważnego egzaminu i poprawki za dwa tygodnie. Oczywiście, należy dać sobie przestrzeń na przeżywanie trudnych emocji związanych z negatywnymi wydarzeniami. Przeżywanie nie powinno jednak całkowicie przesłonić działania i odebrać nam woli walki. 

Trzeci styl, skoncentrowany na unikaniu charakteryzuje się poszukiwaniem alternatywy dla rozwiązania głównego problemu. Taką czynnością zastępczą może być sprzątanie, kiedy akurat powinniśmy przygotowywać się do ważnego egzaminu, robienie zakupów, oglądanie telewizji, by tylko nie myśleć o zasadniczym problemie. Możemy również poszukiwać kontaktów towarzyskich, to m.in. dlatego często w akademikach odbywają się najlepsze imprezy tuż przed sesją. 😉

Trening zaradności będzie więc polegał na obserwacji siebie, ustaleniu preferowanego trybu i świadomej zmianie, jeśli w danym momencie ten styl nie jest najlepszym rozwiązaniem. Będzie to zatem z jednej strony umiejętność przeżywania trudnych emocji, a z drugiej umiejętność zmotywowania się do działania. Działaniem jednak nie może być aktywne unikanie problemu. 😉 Taka wyćwiczona zaradność zdecydowanie podniesie poziom szczęścia. 

Działanie zgodne z wartościami i motywami

Drugim sposobem na poprawę jakości życia jest robienie tego, co nas kręci! Pewnie to nic odkrywczego, ale warto wspomnieć, że czynności nas wciągające, to te, które są zgodne z naszymi wartościami i motywami. Co więcej, robienie w życiu tego, czego nie lubimy nie jest dla nas obojętne. Badania wykazały, że zadowolenie z życia spada, jeśli intensywnie realizujemy cele nie pasujące do naszych wartości. Dlatego właśnie możemy w naszym życiu spotkać ludzi, którzy uważają, że pieniądze szczęścia nie dają. I będzie to prawda, jeśli ich wartości związane są głównie np. z relacjami międzyludzkimi, a gromadzenie dóbr materialnych zupełnie nie będzie w obszarze ich zainteresowań. Podobnym przykładem będą ci z nas, którzy wykonują upragniony zawód i są dzięki temu naprawdę szczęśliwi.

 

Albo na 100%, albo wcale

Okazuje się, że w każdą pracę lepiej zaangażować się na 100% niż wykonywać ją “po łebkach”. Podnosi to poczucie sensowności realizowanego zadania. Wojciszke wymienia 6 korzyści płynących z zaangażowania w działanie:

🔹 poczucie celowości,

🔹 poczucie kontroli,

🔹 wzrost pewności siebie,

🔹 wzrost samooceny,

🔹 poczucie zorganizowania i sensu własnego życia,

🔹 pogłębienie skłonności do nadawania swojemu życiu porządku, bez którego łatwiej o obniżony nastrój.

To trzeci ze sposobów, który podnosi jakość życia i związany jest z naszym poczuciem sprawczości. 

Szczęście da się wypracować

Jestem daleka od używania popularnych sloganów wytworzonych przez kulturę ciągłego rozwoju i sięgania po więcej. Warto jedynie pamiętać o tym, że istnieją strategie potwierdzone badaniami, które pomogą nam podnieść jakość życia. To właśnie m.in. operowanie różnorodnymi stylami radzenia sobie ze stresem czy postępowanie w zgodzie z własnymi wartościami, nawet jeśli jest to po prostu pasja realizowana po pracy.

Gdzie o tym poczytasz?

🔹 B. Wojciszke, Psychologia Społeczna, Warszawa 2011.
🔹 K. Tomczak, Style radzenia sobie w sytuacji stresowej, przekonanie o własnej skuteczności, nadzieja na sukces u studentów rozpoczynających i kończących studia. w: Psychoterapia, 2002.
🔹 S. Lyubomirsky, Wybierz Szczęście, Laurum 2020.

Comments are closed.