Rozmawiając ze znajomymi parami o tym, w jaki sposób radzą sobie z przymusową izolacją, często padają dość skrajne odpowiedzi. Towarzyszą im różne emocje. Jedna z odpowiedzi sugeruje, że partnerzy mają już siebie dość, a kłótni jest zdecydowanie więcej. Druga, to wskazywanie na nieprawdopodobny rozwój pary, długie rozmowy “jak kiedyś”, lepszy seks, wzrost kreatywności i większa wzajemna uważność na swoje emocje oraz potrzeby. 

Na pewno wiele z nas wędruje sobie od prawa do lewa po tej skali. Miewamy wzloty i upadki. Jednego dnia cieszymy się ze wspólnego czasu, drugiego tęsknimy za odrobiną przestrzeni tylko dla nas. To zupełnie naturalne, w przeciwieństwie do warunków, jakie stworzył nam wirus. Można powiedzieć, że usadził nas w domach i zmusił do czasowej modyfikacji naszego wspólnego funkcjonowania. 

To wspólne funkcjonowanie wymaga przede wszystkim odpowiedniego rozpoznania i komunikacji swoich emocji. Czym one są, jak wpływają na relacje międzyludzkie i dlaczego warto czasem odsłonić brzuch? O tym w dzisiejszym wpisie. 

 

Emocje – jakie są ich funkcje?

Emocje to jedna z najpotrzebniejszych rzeczy w życiu człowieka. Wszyscy podkreślamy ich wagę, chociaż bywają dla nas zgubne. Chcemy przecież dzielić z kimś radość, czuć dreszcz ekscytacji, odganiać smutek naszych bliskich czy zapomnieć o wstydzie. Podobnie niejednokrotnie wyrzucamy komuś “przewrażliwienie”, “zbyt dużą emocjonalność” lub na odwrót – “odcięcie od emocji”. Sami więc intuicyjnie wiemy, że emocje wpływają na nasze zachowanie i odgrywają dużą rolę w kontaktach międzyludzkich. 

Emocją nazywamy stan pobudzenia, który nie jest długotrwały, ale za to bardzo intensywny i o określonym – negatywnym lub pozytywnym – charakterze. To odpowiedź na to, co dzieje się na zewnątrz nas. 

Podział na emocje negatywne i pozytywne odnosi się raczej do sposobu ich odczuwania, jako przyjemne i nieprzyjemne. Psychologowie przyjmują, że emocje negatywne (w znaczeniu: złe), nie istnieją, bowiem każda emocja jest dobra przez informację, którą ze sobą niesie. Pozytywne emocje motywują nas, by daną czynność kontynuować, negatywne zaś są sygnałem, że znajdujemy się w sytuacji niekomfortowej lub zagrażającej. Dzięki nim możemy unikać tego, co dla nas szkodliwe. 

Można więc powiedzieć, że emocje mają funkcję ochronną i pozwalają nam przetrwać. Są bowiem nośnikiem informacji na temat tego, co zaszło w naszym otoczeniu i pozwalają nam ocenić czy te zmiany są dla nas dobre czy nie. Dzieje się to zanim włączymy myślenie, a więc bardzo szybko. I tak na przykład podczas spotkania z groźnym zwierzęciem będziemy odczuwać strach, który podpowie, że nasze życie jest zagrożone. 

Czasami nasze pierwsze reakcje emocjonalne są “prostowane” przez procesy myślowe, które włączamy w drugiej kolejności. Ogromny pająk pod łóżkiem nie musi być tym, co widzimy. Może być po prostu zlepkiem kurzu, który – poddany analizie – okazuje się całkiem niegroźny. Zdarza się również, że pod wpływem gniewu mamy ochotę dać komuś w nos. Czasem to reakcja automatyczna, a czasem nad emocją bierze górę rozsądek i pozwala on na wyrażenie swojego stanu w inny sposób, bardziej adaptacyjny. 

Emocje stanowią więc dla nas informację o nas samych, ale także o innych ludziach, z którymi wchodzimy w interakcje. Możemy się dużo dowiedzieć o ich stanie emocjonalnym – po głosie i wyrazie twarzy. Badania pokazują, że obserwując mimikę twarzy jesteśmy w stanie trafnie określić, jaka emocja towarzyszy drugiemu człowiekowi. 

Niestety, emocje bywają nierzadko źródłem konfliktów. Zwłaszcza te przemilczane lub wyrażone w sposób krzywdzący dla drugiej osoby. By jednak umieć je wyrażać, najpierw musimy je rozpoznać.

 

Emocje pierwotne i wtórne

Można powiedzieć, że na co dzień operujemy dwoma zestawami emocji. Pierwszy z nich to emocje pierwotne, najbardziej podstawowe dane nam przez matkę naturę. Zaliczamy do nich:

      🔹 strach, który każe nam dbać o swoje bezpieczeństwo,

      🔹 zaskoczenie skłaniające nas do analizy aktualnej dynamicznej sytuacji,

      🔹 złość, dzięki której możemy rozprawić się z czymś zagrażającym

      🔹 smutek, który pozwala nam na przeżywanie straty

      🔹 wstyd, który chroni naszą intymność, pozwala przynależeć do wspólnoty i pomaga zachowywać się empatycznie

      🔹 radość, dzięki której chcemy kontynuować daną czynność, ale również przeżywać to z innymi.

Emocje podstawowe, z uwagi na swój pierwotny charakter, wydają się być odczuwane bardzo głęboko, w samym środku człowieka. Są niemal fizycznie namacalne, a ich obecność możemy lokalizować w bardzo konkretnych częściach ciała, np. w brzuchu, sercu, mięśniach. 

Drugi zestaw, którym operujemy to emocje wtórne. Nazywane są również złożonymi, ponieważ składają się z emocji pierwotnych. Bywają także odpowiedzią na emocje pierwotne, które są dla nas trudne do zaakceptowania lub ulegają przekształceniu. I tak np. gniew może być odpowiedzią na wcześniej przeżywany strach, z kolei rozczarowanie może powstawać wtedy, kiedy smutek połączy się z zaskoczeniem. 

Emocje wtórne bywają problematyczne, ponieważ są trudne do uchwycenia. To, co z pozoru wydaje nam się czymś bardzo klarownym, w rzeczywistości może wyglądać zupełnie inaczej. Emocje wtórne powstają m.in. w procesie socjalizacji i przebywania w danej kulturze. Przykładem mogą być chłopcy wychowywani na silnych i twardych mężczyzn, którzy niczego się nie boją. W wyniku braku akceptacji strachu przez rodziców, dzieci uczą się tłumić w sobie strach, a w odpowiedzi na to może powstać emocja złożona, bardziej akceptowana społecznie, np. gniew. Podobnie w przypadku kobiet, którym zdarza się płakać i mówić o bezradności, mimo że pierwszą emocją stojącą za tą reakcją może być złość. Podobnych schematów uczymy się w relacjach z ludźmi dla nas ważnych, również w dorosłości. Nasze relacje mogą pokazywać nam, że bezpieczniej jest przeżywać frustrację i dystans niż np. strach przed porzuceniem.

Emocje pierwotne bywają zatem silniej przeżywane i mocniej przez nas odczuwane. Ich wyrażanie powoduje, że jesteśmy bezbronni. Pod ich warstwą nie ma już niczego, co chroni naszą wrażliwość. Potrzeba zatem dużo odwagi i zaufania, by mówić o nich otwarcie. Emocje wtórne są zaś swoistego rodzaju zbroją, która chroni nas przed tą bezbronnością kryjącą się w głębszych, podstawowych emocjach. 

 

Kiedy emocje wtórne biorą górę

Przykładem powyższego mechanizmu, kiedy czujemy jedno, a okazujemy drugie, może być historia przytoczona w książce “Porozmawiajmy o emocjach”. Kobieta wraca do domu z pracy bardzo późno, samochodem, to wyjątkowa sytuacja. Jej mąż jest bardzo rozgniewany z tego powodu, zarzuca jej, że nie poinformowała o późnym powrocie, robi awanturę. Wywiązuje się konflikt, obie strony czują złość i rozczarowanie. W pracy terapeutycznej okazuje się jednak, że mężczyzna stracił bliskich w wypadku samochodowym i tym, co stało za wszczętą awanturą, był strach o życie żony. Z jakiegoś jednak powodu mężczyzna nie powiedział o obezwładniającym go strachu, a awantura okazała się “bezpieczniejszym” wyjściem. 

Powyższy przykład pokazuje więc, że emocje wtórne mogą być przyczyną szkodliwych zachowań. Z jednej strony bowiem chronię siebie, nie pokazuję czułych punktów, ale z drugiej – nie daję szans partnerowi/partnerce na to, aby poznał moje prawdziwe intencje. 

 

Emocje. Warto o nich rozmawiać

Jak wynika z pracy terapeutycznej V. Kallos-Lilly i J. Fitzgerald, mówienie w związku o swoich pierwotnych emocjach, pozwala lepiej sobie radzić, ponieważ silniej wyrażają one poczucie bezbronności. Wtórne emocje zaś (np. nerwowe wycofanie, nadmierna irytacja) napędzają konflikt, bo odbierane są jako bardziej zagrażające naszemu indywidualnemu bezpieczeństwu.

W takich sytuacjach, kiedy czujemy wzbierające emocje, warto zastanowić się co za nimi stoi, z czego wynikają, jakie poprzednie doświadczenia mogą wpływać na mój aktualny stan. To trudna praca, ale warta wszelkich wysiłków, nawet jeśli ceną za dobry związek jest przyznanie się do swojej bezbronności. Warto również pozostawać w dialogu z partnerem. Uważność na samopoczucie drugiej osoby daje wyraz otwartości, zrozumienia, zaciekawienia drugą osobą i troski o nią. Rozmowa pozwala nam na rozpoznanie źródła emocji i potrzeb drugiej osoby oraz nie pozostawia niedomówień. 

 

Pytania pomocne w skanowaniu emocji

Na pewno w wyniku czytania poprzednich akapitów pojawiło się u Was pytanie o to, w jaki sposób pozostać w kontakcie z emocjami, bo brzmi to trochę tajemniczo i górnolotnie. Odpowiedź jest prosta: zacząć się na nich skupiać i poświęcać im dość uwagi, żeby wiedzieć, w jakich momentach się pojawiają, jakie zachowania u nas wywołują i co się za nimi kryje. Poniższa lista pytań może być pomocnym narzędziem. Możecie je wykorzystywać zarówno odpoczywając po całym dniu, w formie podsumowania, jak i w momentach, kiedy czujecie się źle i chcecie sprawdzić dlaczego.

Dzięki niemu pozostaniecie dostrojeni do własnych emocji, nauczycie się reakcji swojego ciała na smutek, rozpoznacie źródła złości, obniżycie stres z tego wynikający i zmniejszy się liczba sytuacji, w których „emocje biorą górę”. 
 

🔹 Kiedy zazwyczaj czuję emocje pierwotne? Czy jest jakieś miejsce w ciele, gdzie je czuję?

🔹 Która emocja pierwotna jest dla mnie szczególnie trudna? Dlaczego? Czy mam jakieś złe doświadczenia związane z jej przeżywaniem?

🔹 W jaki sposób mógłbym/mogłabym zakomunikować drugiej osobie przeżywane przeze mnie emocje? 

🔹 Jakie emocje wtórne zdarza mi się przeżywać i co za nimi stoi?

🔹 Jak staram się radzić sobie z nimi?

🔹 A jak radzi sobie z nimi druga osoba i w jaki sposób je komunikuję? 

Poniższa grafika również prezentuje instrukcję, która pomoże dostać się do tego, co aktualnie odczuwacie.

emocje_w_relacjach_międzyludzkich

Pozostawanie w kontakcie ze swoimi emocjami pierwotnymi i wtórnymi może doprowadzić do poprawy jakości w relacjach międzyludzkich. Ich rozumienie potrzebne jest zwłaszcza dziś, kiedy podczas przymusowej izolacji wciąż pozostajemy w interakcji z drugim człowiekiem. Ponadto, okoliczność pandemii jest stresująca sama w sobie. Może przypominać nam o przeżytej traumie, powodować uczucie braku bezpieczeństwa, niepewności, brak poczucia kontroli. Te trudne stany emocjonalne mogą prowadzić do konfliktów lub wycofania z kontaktów społecznych, nawet w obrębie rodziny. 

Pary i rodziny, które postawią na otwartą komunikację emocji, mogą wyjść z tego kryzysu wzmocnione, z nową siłą.

Już wkrótce druga część wpisu, tym razem ze wskazówkami do rozmowy o emocjach. 

 

Bibliografia:
V. Kallos-Lilly, J. Fitzgerald. „Porozmawiajmy o emocjach. Zeszyt ćwiczeń dla par”.

Comments are closed.